19 paź 2010

Stukoli

Dawno nie pisałem nic na blogu, ale dziś pomyślałem, że znowu spróbuję się przymusić do jego reaktywacji :)

Głównym powodem jest to, że w tym roku akademickim zostałem głównym prowadzącym zajęcia w grupie podstawowej Studenckiego Koła Linuksowego (w skrócie "StuKoLi") działającego na mojej uczelni - SGGW. Zamierzam zamieszczać tu materiały z prowadzonych przeze mnie zajęć. Będą to głównie prezentacje w postaci plików PDF lub formatu, jaki mi wygeneruje Libre/OpenOffice. Pierwsze zajęcia, które odbyły się w zeszły poniedziałek, zamierzam jednak streścić za pomocą screencastu i zależnie od tego, jak mocno się w nim skompromituje, zastanowię się nad tą formą publikacji w przyszłości. Zajęcia te, a więc i materiały wygenerowane na ich potrzeby, będą skierowane do użytkowników mocno początkujących i w przeciwieństwie do innych moich postów, rady w nich zawarte nie powinny być groźne dla waszych systemów :) Plan jest nawet taki, żeby przez jakiś czas w ogóle nie dotykać konsoli i pokazywać tę graficzną stronę pingwina.

W związku z powyższym, zmieni się też jedna rzecz na tej stronie - ilość moich danych osobowych. Oprócz imienia i nazwiska, wylądują tu też linki do moich profilków na społecznościówkach, które i tak każdy, posługując się udostępnionymi informacjami, mógłby sobie znaleźć :)

Być może, jak zacznę regularnie umieszczać te prezentacje, to przy okazji, raz na jakiś czas, skrobnę jakiś tekścik z cyklu "Twój komputer działa? Przeczytaj, zastosuj, przestanie" :) Przy okazji zrobię jakieś menu oparte na tagach, czy coś w tym stylu, żeby kursanci przez przypadek ich nie czytali ;) Oczywiście, nie wykluczone, że te plany, które sobie właśnie zaczynam tworzyć, zamiast iść spać, pozostaną tylko planami i nawet materiałów tu nie rzucę, a tylko na oficjalną stronę koła naukowego. Przynajmniej znajomi się ucieszą, bo powiadomienia o nowych postach lecą na Facebooka, a i bez tego generuję tam sporo zbędnej treści ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Broken Piano

Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda (ja nie za bardzo), ale wrzucam nowy kawałek, niechaj się roznosi :)